1 grudnia 2016 Udostępnij

ESP w samochodzie – konieczność czy przesada?

Ile to razy słyszeliśmy od naszych dziadków, że gdybyśmy spróbowali poprowadzić samochód 20-30 lat temu, to nie ujechalibyśmy nawet kilometra. Z rozrzewnieniem wspominają oni czasy, gdy Polonezy i Fiaty 125p miały w sobie absolutne minimum elektroniki, nikt nie słyszał o wspomaganiu kierownicy, a o bezpieczeństwie jazdy decydował kierowca i jego umiejętności.

To prawda, czasy bardzo się zmieniły. Dziś w bezwypadkowym poruszaniu się po drogach pomaga nam szereg systemów bezpieczeństwa, takich jak ABS, ASR czy ESP. Dziś powiemy kilka słów o tym ostatnim, będącym jednym z najważniejszych, czego dowód mamy chociażby w ustawodawstwie wielu państw.

Dlaczego ESP w samochodzie jest potrzebne?

Owszem – kiedyś umiejętności kierowcy były zdecydowanie najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa na drodze. Dziś też są bardzo istotne, ale dzięki zaawansowanym technologiom możemy korzystać z szeregu udogodnień, które pomagają nam w sytuacjach kryzysowych. Dlaczego akurat dzisiaj są one tak bardzo potrzebne? Z prostej przyczyny – wystarczy spojrzeć na drogi. Mamy coraz więcej autostrad, dróg ekspresowych i dróg szybkiego ruchu, na których rozwijamy bardzo duże prędkości. Po ulicach porusza się coraz więcej samochodów mających bardzo wydajne silniki, których mocy czasami nie uświadamiają sobie do końca nawet sami kierowcy. A po trzecie dziś liczba aut na drogach jest wielokrotnie większa niż 20 lat temu. To wszystko składa się na obraz większej ilości stłuczek, kolizji i poważnych – niestety również śmiertelnych w skutkach – wypadków samochodowych. Oliwy do ognia dolewa nieodpowiedzialność kierowców, którzy z kółko wsiadają pod wpływem alkoholu, innych używek lub stresu, stwarzając zagrożenie na drodze. Dlatego koniecznością było wprowadzenie do nowych samochodów ESP oraz innych systemów wspomagających bezpieczeństwo jazdy.

Czym właściwie jest ESP?

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie trzeba zrobić krok wstecz – ku innym, doskonale znanym nam systemom bezpieczeństwa.

Zacznijmy od popularnego ABS-u (ang. Anti-Lock Braking System). Jego zadaniem jest zapobieganie blokowaniu się hamulców podczas gwałtownego hamowania. W taki wypadku następuje bowiem szereg niebezpiecznych zjawisk, takich jak ściąganie samochodu w bok, jego wirowanie i ogólna utrata kontroli – zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych. Mając ABS, kiedy gwałtownie wciśniemy pedał hamulca, nasz pojazd wytraci prędkość stopniowo, dzięki czemu uniknie powyższych konsekwencji. Czy wydłuża to drogę hamowania? To wcale nie jest takie oczywiste – badania udowadniają, że kluczowe znaczenie mają tu warunki pogodowe oraz umiejętności kierowcy.

Drugi znany nam doskonale system bezpieczeństwa w samochodach to ASR (ang. Acceleration Slip Regulation), którego zadaniem jest z kolei uniknięcie poślizgu podczas gwałtownego przyspieszenia. Jeśli oglądaliśmy filmy, w których kierowcy „palili gumę” na starcie wyścigu, to na pewno nie mieli oni włączonego ASR – nie pozwoliłby on na popularne „buksowanie” kół w miejscu.

W tym momencie dochodzimy do sedna sprawy, czyli systemu ESP (ang. Electronic Stability Program), który jest elektronicznym programem stabilizującym tor jazdy, połączonym z ABS i ASR. Wszystkie te systemy współpracują ze sobą, a ESP w samochodzie niejako trzyma pieczę nad całością zdarzeń w sytuacji nagłej zmiany pasa ruchu lub wpadnięcia w poślizg. Potrafi on zablokować niektóre koła oraz wytracić lub zwiększyć prędkość w innych w taki sposób, by auto, nad którym została utracona kontrola, nie wypadło z drogi, nie zostało narażone na dachowanie oraz by możliwie jak najbezpieczniej powróciło do pierwotnego toru jazdy. Kluczowym elementem jest tutaj właśnie niezależność kół, gdyż każde z nich posiada osobne czujniki mierzące ich prędkość obrotową i porównuje ją z pozostałymi. System dokonuje niezbędnych obliczeń na bieżąco i reaguje w sytuacji kryzysowej. Po raz pierwszy ESP zastosowano w 1995 roku w Mercedesie klasy S. Dziś znajduje się on już we wszystkich nowych samochodach, co poniekąd wymusza prawo – od 2011 roku wszystkie pojazdy rejestrowane w Unii Europejskiej muszą być w niego wyposażone. W USA podobne prawo obowiązuje od 2012 roku. Więcej na temat ESP możecie przeczytać tutaj: http://www.volkswagen.pl/pl/volkswagen/innowacje-i-technika/leksykon/elektronisches_stabilisierungsprogramm.html.

Obecnie samochody są wręcz „naszpikowane” elektroniką. Samych systemów wspomagających bezpieczeństwo jazdy można naliczyć kilkadziesiąt. Starsze osoby z rozrzewnieniem wspominają czasy „samochodów z duszą”, w których liczyła się czysta mechanika. Jednakże dzisiejsze uwarunkowania drogowe i zmiana stylu życia spowodowały, że takie udogodnienia w samochodzie jak ESP, ABS czy ASR to po prostu konieczność, ratująca niejednokrotnie nie tylko zdrowie, ale i życie.

Artykuł sponsorowany