15 grudnia 2016 Udostępnij

Wzmacniamy odporność dziecka

Jesień i zima to czas kiedy dzieci chorują najwięcej. Przeziębienie, z którym organizm dorosłego upora się w 2 dni, u dziecka trwa tydzień i potrafi rozwinąć się niespodziewanie w zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc. Jak zadbać o dziecko z tym trudnym okresie w roku?

Chorowanie i odporność

W końcu chorowanie u dzieci buduje uch odporność. I nie chodzi tu o to, by celowo starać się zarazić dziecko jak największą ilością chorób, ale by mądrze zadbać o jego odporność. Po każdym wirusie jaki zawitał do naszego organizmu pozostaje ślad w postaci przeciwciał. Kiedy następnym razem ten lub podobny zarazek trafi do naszego układu immunologicznego, ten wie, jak go zwalczyć. Nazywamy to „pamięcią immunologiczną”.

Początkowa odporność u dzieci ma charakter wrodzony. W czasie, kiedy były połączone pępowiną z mama i później, kiedy były karmione jej mlekiem nabywały odporność od niej. Jednak ten rodzaj odporności wystarcza na krótko. Później organizm musi sam nauczyć się jak walczyć o swoje zdrowie. Także każde przeziębienie, które przeszliśmy w dzieciństwie i jakie teraz przejdzie nasze dziecko, zaprocentuje na przyszłość. Ta nauka trwa aż do 15 roku życia, do tego czasu powinniśmy mocno wspierać organizm w procesie budowania odporności. Więcej na ten temat znajdziesz na stronie Akademii Niechorowania

Odporność bierze się również z brzucha!

Aby pomóc dziecku łagodniej przechodzić choroby i wspierać jego układ odpornościowy powinniśmy zadbać odpowiednią dietę. Nie od dziś wiadomo, że odporność bierze się z brzuszka! 

Szczególną rolę w organizmie odgrywają na przykład bakterie w naszych jelitach Kiedy podajemy dziecku antybiotyk, który ma pomóc w walce z chorobą, ten likwiduje zarówno złe jak i dobre bakterie. Osłabia organizm, a ten dłużej wraca do równowagi. Warto więc koniecznie zadbać o to by w diecie dziecka znalazły się również probiotyki. Są to różne szczepy bakterii kwasu mlekowego. Występują naturalnie w fermentowanych produktach mlecznych, ale też w kiszonkach. Jeśli lekarz nie wspomni o nich podczas wypisywania recepty, pamiętaj o nich sama. Są dostępne w aptece bez recepty. Dodatkowo możesz spróbować zachęcić dziecko do jedzenia kiszonej kapusty lub ogórków kiszonych. Jeśli twoje dziecko lubi zupę ogórkową warto zrobić ją dla niego w czasie choroby. Nie tylko rosół leczy.

Domowe sposoby na przeziębienie u dziecka

Oprócz bakterii kwasu mlekowego pomocne w walce z chorobą są też miód i maliny. Ciepłe mleko z miodem i czosnkiem to sprawdzony sposób naszych babć. Maliny za to zawierają naturalny interferon, który skutecznie zwalcza wirusy. Również kwasy tłuszczowe omega-3 zawarte w tłustych rybach morskich efektywnie wspomogą organizm. Jeśli dziecko nie przepada za rybami, poszukać przepisów, które pomogą zachęcić je do jedzenia. Omega-3 i 6 wpływa również na prawidłowe funkcjonowanie mózgu.

Dzieci w trakcie choroby jedzą niechętnie i chcąc im trochę lżyć lub sprawdzić radość pozwalasz na zjedzenie hamburgera lub frytek. To nie najlepszy pomysł. Ale jest alternatywa! Możesz dać dziecku lody. Poważnie! Zimno działa przeciwbólowo i znieczulająco. Lody są wskazane nawet po operacji usunięcia migdałków. Oczywiście wszystko to z rozsądkiem.

Męczący kaszel u dziecka

Dziecko męczy uporczywy kaszel, a ty już nie możesz słuchać, jak się męczy? Jest wiele domowych sposobów by szybko mu ulżyć. Jednym z nim jest syrop z cebuli i miodu. Miód ma właściwości antyseptyczne i dodatkowo wspiera odporność. Wystarczy pokrojoną w talarki cebulę zalać łyżką miodu i poczekać, aż pojawi się sok.

Nieco bardziej pracochłonny jest syrop z czarnego bzu. Wymaga też wcześniejszych przygotowań, no i bez owocuje tylko raz w roku. Kiedy przyjdzie pora koniecznie zaopatrz się w dojrzałe owoce. Czarny bez jest znany ze swoich właściwości przeciwwirusowych.

Jeśli jednak twój malec kręci nosem na syrop z cebuli zawsze możesz skierować się do apteki. Syropy takie jakie Pelavo zawierają wyłącznie składniki pochodzenia naturalnego. Zawarty w syropie wyciąg z pelargonii afrykańskiej nie tylko pomoże odkrztusić wydzielinę, załagodzi objawy i wzmocni odporność. Ta stosunkowo nieznana w Polsce roślina posiada wiele leczniczych właściwości. Charles Stevens odkrył ją w XIX wieku i szybko przekonał się, że niesamowicie dobrze leczy szalejącą wtedy gruźlicę. W toku kolejnych eksperymentów okazało się, że jest pomocna również przy innych schorzeniach górnych i dolnych dróg oddechowych. Pomaga w naturalny i nieinwazyjny sposób uporać się z bakteriami i wirusami, co jest szczególnie ważne, kiedy chcemy wspomóc a nie osłabić system odpornościowy dziecka. By w przyszłości mógł sam zwalczyć wszystkie uporczywe mikroby!