6 kwietnia 2017 Udostępnij

Inteligentne domy - postęp, który dzieje się na naszych oczach

Zapalanie światła za pomocą gestu lub pilota, ustawianie temperatury w domu przy użyciu smartfona, wyłączenie wtyczki z prądu bez podchodzenia do niej – to  już teraźniejszość. Popularność inteligentnych domów stale rośnie, coraz szerszy jest również wybór produktów, które można w nich zainstalować. Dodatkowo oferty wcale nie trzeba szukać wśród zagranicznych producentów i dystrybutorów, bo w Polsce działają już firmy, które zajmują się instalacjami i urządzeniami do wyposażania inteligentnych domów. Jedną z popularniejszych jest Zamel, która zaczynała od produkcji… dzwonków do drzwi. Dziś oferuje szeroką gamę produktów z linii Zamel Exta Free, które powstały po to, żeby życie domowników stało się wygodniejsze, dostosowane do indywidualnych potrzeb, ale również bardziej oszczędne i bezpieczniejsze.

Przeszłość

Inteligentny dom nie jest wizją, która narodziła się niedawno. Już w latach 50. pojawiały się pierwsze koncepcje, które mogły uchodzić za podwaliny rozwiązań, które dziś stają się coraz powszechniejsze. Za jednego z pionierów można uznać wynalazcę-amatora Emila Mathiasa, który zaprezentował swój projekt, Push Button Manor, na łamach czasopisma popularnonaukowego Popular Mechanics w grudniu 1950 roku. Jego dom wyposażony był w czujniki dymu i ognia, alarm antywłamaniowy, automatycznie podnoszące się rolety okienne, a nawet radio, które można było włączyć lub wyłączyć z różnych pomieszczeń. Dziś, trudno te rozwiązania uznać za „smart”, ale w owym czasie była to mała rewolucja. Trzeba jednak zaznaczyć, że rewolucja, na którą ówcześni ludzie nie byli jeszcze gotowi, bo projekt potraktowano jako ciekawostkę, raczej bez praktycznego zastosowania.

Realnie o inteligentnych domach na szeroką skalę zaczęto myśleć w USA w latach 70. Wiązało się to z rozwojem automatyki i coraz bardziej zaawansowanego sterowania zdalnego w zakładach produkcyjnych. To wówczas pojawiły się pierwsze koncepcje, aby podobne rozwiązania wykorzystać najpierw w budynkach biurowych a później w blokach mieszkalnych i pojedynczych domach.

Wiele firm, zwłaszcza związanych z branżą informatyczną, prezentowało swoje rozwiązania dotyczące inteligentnego zarządzania domem. Jedną z najciekawszych i najbardziej innowacyjnych propozycji była ta przedstawiona przez Microsoft w 1999 roku. Nie była przeznaczona do powszechnego użytku. Stworzono ją, aby pokazać moc i możliwości wchodzącego wówczas na rynek nowego systemu operacyjnego – Windows 98. Z jego ówczesnymi możliwościami można zapoznać się klikając na poniższy link.

http://www.youtube.com/watch?v=9V_0xDUg0h0

Teraźniejszość

Dziś inteligentne domy stają się coraz powszechniejsze. W większości domów są już jakieś pojedyncze rozwiązania „smart”, a coraz więcej użytkowników decyduje się na montaż pełnej gamy urządzeń usprawniających funkcjonowanie domu. Najpopularniejsze propozycje można przejrzeć na przykładzie produktów polskiej firmy Zamel. Jest on o tyle ciekawy, że przedsiębiorstwo, rozpoczynając swą działalność pod koniec lat 80., nie podejmowało tematu inteligentnych i automatycznych rozwiązań dla domów. Zamel produkował dzwonki do drzwi i szybko stał się w tej dziedzinie wiodącą firmą w Polsce, która z powodzeniem mogła konkurować ze światowymi potentatami. Wyczucie nadchodzących trendów sprawiło, że wdrożono produkcję coraz szerszej grupy produktów inteligentnych. Obecnie oferuje wiele instalacji, które sprawiają, że dom staje się jeszcze bardziej dostosowany do potrzeb użytkowników.

Najpopularniejszymi produktami z linii Zamel Exta Free (pełną ofertę można sprawdzić tutaj - https://www.eltrox.pl/automatyka-domowa/inteligentny-dom/automatyka-budynkowa-zamel-exta-free.html) są zdalne włączniki światła. Dzięki nim nie trzeba już po omacku szukać włącznika, bo pilot  zawsze można mieć przy sobie. Istnieją również rozwiązania dla tych, którzy nie chcą dodatkowych urządzeń – to czujniki ruchu. Wystarczy przejść w ich pobliżu, aby światło samoczynnie się zaświeciło. Ciekawą propozycją jest również zdalny włącznik, który można zamontować w podłodze i naciskać za pomocą stopy. Idealnym miejscem dla niego wydaje się podłoga przy łóżku w sypialni. Osoby, które zasypiają przy zapalonym świetle lub czasem zdarza się im zapomnieć go wyłączyć z pewnością docenią możliwość ustawienia czasu, po którym światło ma samo zgasnąć. To wygoda i oszczędność.

Ciekawymi rozwiązaniami z rodziny Zamel Exta Free są również czujniki temperatury i natężenia światła, które można ulokować w różnych miejscach domu, a wyniki sprawdzać za pomocą aplikacji na smartfonie. Dzięki temu można zoptymalizować grzanie, a co za tym idzie obniżyć rachunki.

Interesującą propozycją jest też gniazdko, które można zdalnie wyłączyć. To kolejne rozwiązanie, które łączy wygodę z oszczędnością. Sprawdzi się idealnie, gdy gniazdo jest w trudno dostępnym miejscu lub w innym pomieszczeniu.

Coraz popularniejsze w domach jednorodzinnych są rolety zewnętrzne. Zapewniają bezpieczeństwo i prywatność. Ich pracę można usprawnić dzięki systemowi zdalnego zamykania opracowanemu przez Zamel. Jednym przyciskiem można na raz wszystkie zamknąć lub otworzyć. Jednocześnie każda z rolet ma również niezależne od innych sterowanie. To szczególnie wygodne w dużych, piętrowych domach.

To tylko kilka przykładów usprawnień, które już teraz każdy może mieć w swoim domu. Proste w instalacji czujniki, nadajniki i odbiorniki sprawiają, że każdy dom będzie jeszcze lepiej przystosowany do potrzeb swoich domowników.

Przyszłość

Już dziś można instalować w swoich domach zamki z elektronicznymi kluczami wgranymi w smartfon, więc nie trzeba nosić pęku tradycyjnych kluczy. Za pomocą telefonu można też zdalnie obsługiwać wiele elementów domowego wyposażenia. Eksperci od zabezpieczeń wciąż mówią, że te technologie nie gwarantują pełnej ochrony, a do domów zamiast „tradycyjnych” złodziei mogą się włamywać hackerzy. Niemniej jednak jest to jeden z kierunków rozwoju inteligentnych domów. Jeden z wielu – warto dodać.

Postęp w dziedzinie inteligentnych domów zachodzi na naszych oczach i tak właściwie dziś trudno przewidzieć jak daleko się posunie. Są już pierwsze projekty stworzenia kompleksowego systemu, który będzie automatycznie lub za pomocą komend administrował całym domem. Nad takim rozwiązaniem pracuje między innymi Mark Zuckerberg, założyciel i szef Facebooka. Jak sam mówi, w wolnych chwilach, żeby nie wypaść z wprawy w programowaniu pracuje nad systemem zarządzania domem. Projekt nazywa się Jarvis, a sterować nim można za pomocą głosu lub aplikacji. Nie jest to jednak zwykły głosowy włącznik lub wyłącznik, a zaawansowana sztuczna inteligencja, która będzie potrafiła odróżnić głosy domowników. Jeśli któryś z nich poprosi na przykład o włączenie muzyki, to dostosowana ona będzie do wcześniej zdefiniowanych upodobań. System oparty będzie również o system kamer. Jedną z możliwości ma być rozpoznawanie twarzy osób, które chcą wejść do środka i jeśli będą w bazie, to zostaną wpuszczone. To tylko kilka z ogromu potencjalnych możliwości.

Wszystko to powstaje, aby dom był miejscem wygodnym, a każdy z domowników mógł dostosować go do swoich indywidualnych potrzeb. Dzięki takim rozwiązaniom zwrot „Nie ma jak w domu!” zdecydowanie rozszerza swoje znaczenie.

Materiał partnera